wtorek, 8 grudnia 2015

ŚWIĘTY MIKOŁAJ W KREMPACHACH

Tekst Maria Wnęk 
         
Św. Mikołaj urodził się ok 270 r. Pochodził z zamożnej rodziny z Patary w Licji. Został biskupem Miry. Znany był z wielkiej wrażliwości na biedę ludzką, nieszczęścia oraz pobożności i działalności charytatywnej. Śpieszył wszystkim z pomocą szczególnie dzieciom.                   
W Krempachach  jak i w każdej miejscowości na Spiszu i na całym świecie  6 grudnia dzieci czekają na świętego Mikołaja. Z historii  wiemy, że chodził on w nocy i podrzucał prezenty biednym dzieciom i rodzinom. Dlatego też najczęściej św. Mikołaj rozdaje prezenty wieczorem 5 grudnia. W tradycji naszej wsi[1] było, że św. Mikołaj chodził z orszakiem. Kilka dziewczyn przebranych za aniołki, ubrane w białe szaty, na głowie gwiazdy, czasem umalowane na czerwono policzki-  były  pomocnicami Mikołaja. Opiekowały się prezentami, które woziły na saniach i szukały odpowiednich adresatów.  W orszaku znajdował się także diabeł, zazwyczaj przebierali się chłopcy w tę postać, ale bywało, że dziewczyny podejmowały się także takiej  roli.
Wieczorem ok. godziny 17 lub 18 należało nasłuchiwać dzwonka, gdyż Mikołaj przychodząc do dzieci, oznajmiał to dzwonieniem – maly mosiężny dzwonek przytwierdzony był do pastorału, lub któryś z aniołów pełnił rolę dzwonnika. Kiedy rodzice lub dziadkowie usłyszeli dzwonek mówili do dzieci: „siadojcie, cicho juz bo Mikołoj juz   u somsiada, zaroz do nos przidzie”. Dzieci cieszyły się na prezenty,  ale również się bały, czasem Mikołaja, czasem diabła.
Pamiętam, że sama ze strachu jako pięcioletnie dziecko schowałam się pod stół i nie chciałam wyjść, nawet prezentami mnie nikt nie mógł przekonać. A najgorsze było nie to, że trzeba było się pomodlić, lecz pogłaskać Mikołaja po brodzie.
Mikołaj wchodząc do domu mówił gwarą spiską, czasami w języku polskim lub słowackim:

Jo zef świynty Mikołaj
Chodnym od dziedziny, do dziedziny[2]
I  roznosym dary;
Dobrym dzieciôm kołoce
A złym korbace[3].

Ja som svety Mikulaš
chodim od dediny do dediny
a roznašam darčeky:
dobrym detom kolače a zlym korbače.[4]

Po tej przemowie święty Mikołaj zaczął pytać, czy dzieci były grzeczne, czy były posłuszne rodzicom i dziadkom, czy modliły się codziennie itd. Dzieci zawsze odpowiadały twierdząco, chociaż rodzice skarżyli się Mikołajowi, na swoje pociechy. Wtedy dzieci dostawały napomnienia i nauki:
Tate,  mame słuchojcie, modlijcie się, byćcie grzecni, zebyf na drugi rok zaś tu môg przyść. Ale kiym dostaniecie balik to musicie się pomodlić. Abo choć przeżegnać.
A ty Marynko umies się zegnać?
 Które dziecko było odważne, to zmówiło w bardzo szybkim tempie modlitwę – Ojcze nasz lub Zdrowaś Maryjo, inne  zrobiło znak krzyża, aby jak najszybciej otrzymać prezent. Niektóre mniej odważne dzieci na prośbę Mikołaja  o modlitwę,  schowały się za rodziców lub  płakały w niebogłosy.
Do dzisiaj w Krempachach zachowała się tradycja chodzenia z Mikołajem. Również w XXI wieku młodzież zbiera się w grupy kilkuosobowe, dzielą się rejonami : my idyme na wyśni koniec, wy idźcie na dół , a tamta banda nief idzie do Glinika.[5]

    

św. Mikołaj rys.  M.W
Tradycyjny piernikowy Mikołaj






[1] Z opowiadań starszych ludzi i z moich zapisków.
[2] Dziedzina – wieś
[3] korbac – bat  do bicia – dyscyplina
[4] ten sam tekst św. Mikołaja w języku słowackim.
[5] My idziemy do  góry , wy na dół wioski a pozostali do Glinika – część wsi gdzie jest dużo czerwonej gliny z której kiedyś wyrabiano cegłę.

2 komentarze:

  1. Masz racje tez tak to pamiętam .Dużo później chciałam pokazać moim dzieciom ze diabeł tez chodzi w Mikołaja ubrałam się za diabła i malowałam twarz na czarno w łazience na to moja może czteroletnia córka chciała z korzystać z ubikacji była z babcią chcąc nie chcąc musiałam z łazienki wyjść. Córka była bardzo wystraszona babcia jej mówi nie bój się to mama ,a dziecko nie chcę takiej mamy !!!! Żart miał być dla starszych dzieci ale dało mi do myslenia.��

    OdpowiedzUsuń
  2. Różne cuda się wyprawiała i było wesoło - pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń